✦
Iskra — impulsy burzowe
SKŁADNIKISamo paliwo nie wystarczy. Coś musi wystrzelić pierwszą bańkę powietrza.
Niebo może być naładowane paliwem, uskokiem i wilgocią — i nie urodzić nic. Burze nie startują same: coś musi dać pierwsze pchnięcie, które wystrzeli bańkę ciepłego powietrza przez pokrywę. Prognostycy nazywają to impulsem (inicjacją konwekcji); Prognoza Tornadowa nazywa to Iskrą.
>Zwykli podejrzani
- Nagrzewanie dzienne — najprostsza iskra. Słońce podgrzewa grunt, aż jakiś płat powietrza zrobi się na tyle gorący, że przebije się o własnych siłach. Dlatego tyle burz startuje między 14:00 a 18:00.
- Fronty — tam, gdzie zimne powietrze wciska się pod ciepłe, ciepłe nie ma dokąd uciec poza górą. Tak powstają linie szkwału, często w równym rządku wzdłuż frontu.
- Wzgórza i góry — wiatr wypchnięty na zbocze to darmowe wznoszenie. Łowcy burz w Europie najpierw patrzą na pogórza.
- Wypływy z innych burz — zimny wydech umierającej burzy rozlewa się po ziemi jak miniaturowy front chłodny i potrafi wystrzelić następną burzę. Burze rodzą burze.
- Zbieżność wiatrów — tam, gdzie przyziemne wiatry się spotykają (bryza, wiatry dolinne), zderzenie wyciska powietrze w górę.
>Jak widzi to prognoza
Miernik Iskry czyta sygnały burzowości z samego modelu: czy deszcz albo grzmoty już się pokazują? Czy pokrywa (CIN) jest na tyle cienka, że dzienne nagrzewanie ją przełamie? Naładowane niebo z mocną pokrywą i bez impulsu czyta się jako „zakorkowane" — wszystko na stole, brakuje iskry. To miernik do obserwowania w parne letnie dni: gdy linia iskry się przełączy, reszta przepisu już czeka.