Superkomórka
Większość burz to tłumy: gromady krótko żyjących komórek, z których każda trwa niecałą godzinę. Superkomórka to solistka — jedna, ogromna burza zbudowana wokół rotującego prądu wstępującego (zwanego mezocyklonem), zdolna żyć wiele godzin i przebyć setki kilometrów.
>Co czyni ją wyjątkową
Rotacja zmienia wszystko. Wirujący, pochylony prąd wstępujący jest aerodynamicznie uporządkowany: rozdziela wlot (ciepły napływ przy podstawie) od wydechu (deszcz i zimne powietrze z wiatrem), więc nigdy nie dławi się własnym opadem jak zwykłe burze. Ta jedna sztuczka pozwala superkomórce:
- przeżyć wszystko inne — godziny zamiast minut;
- wyhodować wielki grad — bryłki gradu krążą w rotującym prądzie wstępującym, zbierając warstwa po warstwie lodu, aż staną się za ciężkie;
- rodzić silne tornada — niemal wszystkie gwałtowne tornada pochodzą z superkomórek i rodzą się tam, gdzie mezocyklon zacieśnia się ku ziemi.
>Jak ją rozpoznać
Na radarze dojrzała superkomórka często pokazuje echo hakowe — zawinięty w przecinek skręt deszczu owijający się wokół bezdeszczowego, rotującego rdzenia. Na żywo znakiem rozpoznawczym jest prążkowana, beczkowata podstawa chmury, która widocznie się obraca, często z obniżoną chmurą stropową pod spodem.
Przepis to dokładnie drabina prognozy: paliwo (CAPE) plus mocny silnik uskoku daje superkomórki; dodaj rotację przy ziemi i niską podstawę chmur, a jesteś na terytorium tornad. Dlatego „ZORGANIZOWANE BURZE" to drugi najwyższy szczebel prognozy — poziom superkomórki.